Pierwsza porażka w sezonie
Autor: Tomasz Leśkiewicz. Publikacja: 22 październik 2025r. godz.: 10:02.
Biało-niebiescy zanotowali pierwszą porażkę w sezonie. Trudne warunki postawili nam gospodarze. Po emocjonującej drugiej połowie Pogoń przegrała z Maximusem 79:84. Jeszcze na 2 min i 30 sek przed końcem meczu był remis po 79. Najwięcej punktów dla naszej drużyny zdobył Tomasz Nowakowski 19. Rywali do wygranej poprowadził Norman Zuber, zdobywca 30 punktów. W następnej kolejce na własnym parkiecie zagramy z Eneą Basket Poznań.
Maximus Kąty Wroc. - Pogoń Prudnik 84:79 (16:27, 23:20, 24:16, 21:16)
Pogoń: Nowakowski 19, M. Garwol 17, Nowicki 12, P. Garwol 8, Mordzak 7, Jakubiak 6, Rychlik 5, Kowalczyk 3, Stalicki 2.
Maximus: Zuber 30, Kruszczyński 19, Burakiewicz 10, Kaźmierczak 8, Kasiński 7, Fedorski 5, Chwastyk 3, Groń 2, Górecki 0, Lentka 0.
Pierwsza kwarta nie zapowiadała tak emocjonującej końcówki meczu. Co prawda gospodarze weszli w mecz prowadząc 5:0, ale z biegiem czasu gry Pogoń odrobiła straty i wyszła na 1 punktowe prowadzenie (6:5). Po wyrównanym początku meczu (11:11) biało-niebiescy zaczęli odskakiwać miejscowym po punktach Mordzaka, Nowakowskiego oraz młodszego z braci Garwol (18:11). Po serii trójek naszego zespołu wyszliśmy nawet na dwucyfrowe prowadzenie różnicą 14 punktów (27:13). W drugiej odsłonie prudniczanie utrzymywali bezpieczną przewagę nad Maximusem. Na dłuższą przerwę schodziliśmy przy wyniku 47:39 dla Pogoni.
Po zmianie stron gospodarze rozpoczęli grę od skutecznego ataku. Za sprawą kilku akcji po punktach Zubera i Kasińskiego odzyskali prowadznie (49:47). Podopieczni trenera Marcina Radomskiego dopiero po blisko 5 minutach gry bez punktu przełamali strzelecką niemoc. Jednak w naszej skutecznej grze z pierwszej połowy coś się zacięło. Zawodnicy Maximusa prowadzeni przez trenera Ochmana zwietrzyli okazję, aby powalczyć o wygraną. W ekipie z Dolnego Śląska do zdobywania punktów włączył się Hubert Kruszczyński, który swoimi rzutami z dystansu pozwolił swojej drużynie na utrzymywanie przewagi (60:55). Natomiast Pogoń miała z każdą upływającą sekundą spotkania problemy z kreowaniem swoich akcji, musząc gonić wynik. Przed końcem 3 kwarty zza linii 6,75 przymierzył Paweł Nowicki, co sprawiło, że przed decydującą odsłoną meczu na tablicy wyników mieliśmy remis po 63. Na początku 4 kwarty wydawało się, że biało-niebiescy złapali w końcu odpowiedni rytm. Po celnych “trójkach” Macieja Garwola oraz Pawła Nowickiego wyszliśmy na prowadznie 69:63. Maximus nie poddał się, chcąc wyrwać w tym spotkaniu pełną pulę Pogoni. Dobry fragment w grze biało-niebieskich został przerwany przez miejscowych, gdy do remisu po 71 doprowadził Zuber. Pogoń odpowiedziała trójkami Jakubiaka i Patryka Garwola (77:71), ale ambitnie grający koszykarze Maximusa po sfaulowaniu Zubera przy rzucie za “3” doprowadzili do kolejnego remisu w tym spotkaniu (79:79). Nasz zespół, aby ratować się przed porażką zaczął taktycznie faulować rywali. Natomiast gospodarze wykorzystywali błędy biało-niebieskich. Ostatecznie prudniczanie musieli przełknąć pierwszą gorycz porażki w tym sezonie (79:84).
Co teraz? Powrót do przeglądania aktualności lub przeczytaj inne ciekawe artykuły.












