PZKOSZ COLO SKLEP
  • FB
  • Tweet
  • Google
  • YT
Logo Logo Logo Logo Logo Logo Logo
  • Logo
  • Logo
  • Logo

Bez happy end-u

Autor: Tomasz Leśkiewicz. Publikacja: 6 styczeń 2019r. godz.: 19:15.

W pierwszym meczu  w Nowym Roku Pogoń uległa Górnikowi Wałbrzych 87:88. To druga porażka w tym sezonie z drużyną z Dolnego Śląska i ponownie nasi zawodnicy roztrwonili wysokie prowadzenie, które wynosiło nawet 16 punktów. Decydujące punkty na wygraną  dla rywali zdobył Bartłomiej Ratajczak, który trafił zza linii 6,75 m równo z końcową syreną. Najwięcej punktów dla naszej drużyny zdobyli Marcin Sroka 20, Wojciech Pisarczyk 18 i Tomasz Prostak 16.

Pogoń Prudnik - Górnik Trans.eu Wałbrzych 87:88 (22:21, 31:17, 19:23, 15:27)

Pogoń: Sroka 20, Pisarczyk 18, Prostak 16, Krawczyk 10, Mordzak 7, Stalicki 7, Szpyrka 5, Antczak 4.
Górnik: Niedźwiedzki 23, Glapiński 17, Małecki 17, Ratajczak 13, Kruszczyński 7, Durski 5, Wróbel 3, Spała 2, Krzywdziński 1, Der 0.

W tym spotkaniu zmierzyły się dwie sąsiadujące drużyny w tabeli Pogoń – 7, a Górnik – 8. Był to przysłowiowy mecz za „cztery punkty”. Obie drużyny również mogły liczyć na wsparcie swoich fanów.   

Pierwsze minuty meczu należały do gości, którzy wyszli na prowadzenie 8:3. Pogoni szybko udało się odrobić straty do Górnika za sprawą Marcina Sroki i Jakuba Krawczyka. Do końca kwarty toczyła się walka punkt za punkt, ale to zawodnicy trenera Michalaka po pierwszej odsłonie prowadzili 22:21. W drugiej kwarcie Pogoń w dalszym ciągu kontynuowała skuteczną grę w ataku powiększając swoją przewagę, która po 20 minuty gry wynosiła już 15 punktów.  Po zmianie stron Górnik po 8 punktów z rzędu dał wyraźny sygnał, że będzie walczył o końcowy sukces. Pogoń jednak odzyskała równowagę i zdołała ponownie wrócić na kilkunastopunktowe prowadzenie. Przed decydującą kwartą prowadziliśmy 72:61 i mało kto spodziewał, że spotkanie zakończy niepomyślni naszego zespołu. Na niespełna 2 minuty przed końcem spotkania prowadziliśmy 86:78. Sędziowie dopatrzyli się przewinienia Marcina Sroki na Piotrze Niedźwiedzkim. Niedźwiedzki również nie pozostał dłużny, odpychając Srokę. Dla naszego najlepszego punktującego zawodnika w tym spotkaniu było to już 5 przewinienie. Arbitrzy długo zastanawiali się jak zinterpretować zajście. Ostatecznie zdecydowali o przyznaniu faulu niesportowego zawodnikowi Górnika oraz również faul techniczny dla ławki Pogoni. W efekcie czego goście mieli do wykorzystania 3 rzuty osobiste, których nie zmarnowali. Natomiast dorobek punktowy w naszym zespole miał okazję poprawić Kacper Stalicki. Ostatecznie trafił tylko jeden rzut (87:81). To zamieszanie spowodowało, że Górnik wyczuł okazję do odniesienia zwycięstwa, a nasza drużyna przestała grać w ataku i obronie. Goście złapali wiatr w żagle zdobywając punkty przez Ratajczaka i Glapińskiego na 87:85. W ostatnich sekundach meczu zawodnicy Pogoni starali się wybronić jeszcze akcję, ale to rywale zdołali zadać ostatni cios. Równo z końcową syreną za trzy punkty trafił Bartłomiej Ratajczak.  

Teraz czekają nas trudne spotkania na wyjeździe z Biofarmem Poznań i Kotwicą Kołobrzeg. Do Prudnika powrócimy dopiero za trzy tygodnie na mecz z Polonią Leszno.

„Sami doprowadziliśmy do takiej końcówki. Wpadł równo z końcową syreną rzut za trzy punkty. Można powiedzieć bardzo trudny i przegraliśmy mecz. Jednak do końca nie utrzymaliśmy koncentracji i to się zemściło. Widowisko, widowiskiem, ale jednak ostatnim rzutem przegraliśmy, trochę na własne życzenie. Drużyna z Wałbrzycha postawiła bardzo mocne warunki w obronie. My też tym się przeciwstawialiśmy. W koszykówce bywają takie dni, jak dzisiaj, że szczęśliwy rzut wpadł drużynie przeciwnej i mogą cieszyć się ze zwycięstwa. Doping był rewelacyjny, tylko bez happy end-u. Dziękujemy kibicom i chcemy zawsze przy takim dopingu grać, są szóstym zawodnikiem. Szkoda, że akurat dzisiaj się nie udało, takie jest życie. Gramy wąską rotacją, szczególnie pod koszem, bo Tomek Nowakowski jest kontuzjowany. To też miało wpływ, bo pospadali chłopaki za 5 fali, szczególnie wysocy. Ta ostatnia akcja też niecelna, zbicie piłki i trójka, ale to nie ostatnią akcją tylko cały mecz, każdy szczegół się liczy. Za szybko uwierzyliśmy w zwycięstwo i to się zemściło.   – mówił po meczu kapitan Pogoni Grzegorz Mordzak.   

Co teraz? Powrót do przeglądania aktualności lub przeczytaj inne ciekawe artykuły.

Popularne aktuaności

Powrót do przeglądania wszystkich aktualności

Pogoń Prudnik należy do jednego z najstarszych klubów w Polsce i kontynuuje 60-letnią tradycję koszykówki męskiej w Prudniku. Nasz klub charakteryzują umiejętności na najwyższym poziomie, wielkie serce do gry, doświadczeni trenerzy oraz wspaniali kibice. Od sezonu 2014/2015 gramy w I lidze koszykówki mężczyzn.

Siedziba klubu:
ul. Kolejowa 26
48-200 Prudnik
Woj. Opolskie

REGON: 530925383
NIP: 7550013141
KRS: 0000055900Sąd Rejonowy VIII Wydział Gospodarczy KRS
45-057 Opole ul. Ozimska 19

Wszelkie prawa zastrzeżone - copyrights © 2019