PZKOSZ COLO SKLEP
  • FB
  • Tweet
  • Google
  • YT
Logo Logo
  • Logo
  • Logo

Wygrana za „cztery punkty”

Autor: Tomasz Leśkiewicz. Publikacja: 9 luty 2020r. godz.: 14:00.

Biało-niebiescy lepsi w meczu sąsiadów w tabeli. Pomimo problemów kadrowych zdołali pokonać w hali Obuwnika Polonię Leszno 87:84. Tym samym pozostają w dalszym ciągu w walce o play offy.  Liderami zespołu byli Wojciech Pisarczyk, który zdobył 26 punktów i miał 11 zbiórek oraz Marcin Sroka zdobywca 24 punktów i 6 zbiórek. Bliski uzyskania double-double był też Patryk Wieczorek 15 punktów i 9 asyst. W następnej kolejce Pogoń już w środę  zmierzy się na wyjeździe z Górnikiem Wałbrzych.

Pogoń Prudnik - Timeout Polonia 1912 Leszno 87:84 (29:26, 17:17, 18:12, 23:29)

Pogoń: Pisarczyk 26 (1x3, 11 zb, 6 as), Sroka 24 (5x3, 6 zb), Wieczorek 15 (2x3, 9 as), Suliński 14 (4x3), Sanny 8 (1x3), Patryk Garwol 0, Mroczek-Truskowski 0.
Polonia: Milczyński 18, Pabian 16 (1x3), Chanas 15 (1x3), Sanny 13 (1x3), Trubacz 9 (3x3), Krawczyk 7 (1x3), Sączewski 3, Sirijatowicz 3.

Początek spotkania zdecydowanie lepiej rozpoczęła drużyna gości, która po półtorej minuty prowadziła 7:2. Jednak już z każdą kolejną minutą biało-niebiescy grali coraz lepiej. Punkty zdobywał głównie Wojciech Pisarczyk z którym nie potrafili sobie poradzić obrońcy Polonii. W pierwszej kwarcie Wojtek na swoim koncie miał już uzbierane 17 punktów. Od 6 minuty przy remisie po 19 Pogoń zdołała odskoczyć rywalom na 29:21. Po dziesięciu minutach prowadziliśmy 29:26.
Początek drugiej odsłony to wymiana ciosów z dystansu. Celne trafienia zza linii 6,75 zanotowali Trubacz, Wieczorek, S. Sanny oraz M. Sanny. Cały czas byliśmy świadkami wyrównanej walki, a prowadzenie często ulegało zmianom. Pod koniec pierwszej połowy Pogoń po punktach Pisarczyka i Marcina Sroki ponownie miała trzy punkty więcej 46:43.
Po zmianie stron Pogoń zdołała powiększyć jeszcze swoją przewagę po punktach Wieczorka, Pisarczyka oraz Sulińskiego do 11 punktów 56:45. Jak się okazało była to najlepsza odsłona w wykonaniu naszych koszykarzy. Przed decydująca częścią spotkania prowadziliśmy 64:55. Polonia nie zamierzała jednak odpuszczać. W 35 minucie zdołała zmniejszyć część strat, przegrywając już tylko 66:70 co zapowiadało spore emocje do końca meczu. Tak też się stało, bowiem zza łuku trafił Hubert Pabian i było tylko jednym punktem dla nas 70:69. Biało-niebiescy jednak szybko odpowiedzieli tym samym trzy punkty zdobył Suliński. Na niespełna minutę przed końcem meczu zdołaliśmy odskoczyć na 87:78. W ostatnich sekundach meczu Polonia starała się wykorzystać jeszcze błędy Pogoni, ale ostatecznie nie była w stanie odebrać nam wygranej.  

-  Całe szczęście na koniec wynik cieszy nas jak najbardziej. Faktycznie mecz był pełen zmian przewag. Staraliśmy się prowadzić cały czas, ale mecz trzymał z pewnością w napięciu. Był to fajny mecz do oglądania. Na pewno lepiej byłoby prowadzić na spokojnie tymi siedmioma punktami i zwiększyć tą przewagę. Wyszło jak wyszło. Cieszymy się z tego, że jest to wygrany mecz. To jest najważniejsze dla nas.  Wyłączam się, jak gram na boisku, ale fajnie się na pewno gra jak są kibice i z jednej, i z drugiej drużyny. Był super doping, z jednej i drugiej strony kulturalny. Widać też, że kibice się lubią z obu stron. Już nie pierwszy raz  miałem okazje grać przeciwko mojemu bratu. Jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Lekko się z tego cieszę, ale wiadomo jest to taka zdrowa rywalizacja. Mogłem zagrać trochę lepiej, ale jestem zadowolony z końcowego wyniku, który jest trzema punktami dla nas. To jest najważniejsze. Każdy dołożył swoją cegiełkę. Ktoś większą, ktoś mniejszą, ale jednak się udało. -  mówi zawodnik Pogoni Marc-Oscar Sanny.

- Dla obu drużyn był to bardzo ważny mecz, sąsiedzi w tabeli. Był to mecz praktycznie za „cztery punkty”, przybliżający jedną z drużyn do fazy play off i to było widać. Cały mecz wyrównany. W naszej drużynie było widać absencje zawodników. Wiedzieliśmy, że będzie nam ciężko fizycznie wytrzymać ten mecz, jednak się udało. Graliśmy naprawdę dobrze, może ta ostatnia czy półtorej minuty zamazało to. Popełniliśmy trzy straty przy wyprowadzaniu piłki i zrobiła się troszkę nerwowa końcówka, ale zwycięzców się nie ocenia. U nas na sali zawsze jest dobra atmosfera. W tym meczu przyjechali kibice z Leszna, którzy jak wiem z opowiadań są zaprzyjaźnieni z naszymi kibicami. Naprawdę było to święto koszykówki w Prudniku. Tylko się cieszyć, że mamy takich kibiców i taki doping na sali. – mówił po meczu trener Pogoni Tomasz Michalak.

fot. Oliwer Kubus

Co teraz? Powrót do przeglądania aktualności lub przeczytaj inne ciekawe artykuły.

Popularne aktuaności

Powrót do przeglądania wszystkich aktualności

Pogoń Prudnik należy do jednego z najstarszych klubów w Polsce i kontynuuje 60-letnią tradycję koszykówki męskiej w Prudniku. Nasz klub charakteryzują umiejętności na najwyższym poziomie, wielkie serce do gry, doświadczeni trenerzy oraz wspaniali kibice. Od sezonu 2014/2015 gramy w I lidze koszykówki mężczyzn.

Siedziba klubu:
ul. Kolejowa 26
48-200 Prudnik
Woj. Opolskie

REGON: 530925383
NIP: 7550013141
KRS: 0000055900Sąd Rejonowy VIII Wydział Gospodarczy KRS
45-057 Opole ul. Ozimska 19

Wszelkie prawa zastrzeżone - copyrights © 2020