Suzuki PZKOSZ COLO SKLEP
  • FB
  • Tweet
  • Google
  • YT
Logo Logo
  • Logo
  • Logo

Dramatyczna końcówka

Autor: Tomasz Leśkiewicz. Publikacja: 21 marzec 2021r. godz.: 20:12.

Pogoń pomimo wysokiego prowadzenia z krakowską Wisłą, musiała do końca walczyć o końcowy sukces. W ostatnich sekundach spotkania przy stanie po 82, decydujące punkty na wygraną zdobył dla nas Wojciech Pisarczyk, który był najlepiej punktującym zawodnikiem biało-niebieskich z dorobkiem 24 punktów. Bliski zanotowania triple-double w naszej drużynie był Karol Kutta, który do 16 punktów dorzucił też 9 asyst i 9 zbiórek.

Pogoń Prudnik - TS Wisła Chemart Kraków 84:82 (34:19, 18:21, 19:22, 13:20)

Pogoń: Pisarczyk 24, Kutta 16, Sanny 12, Garwol 10, Madziar 8, Sroka 8, Nowakowski 6, Kapuściński 0.
Wisła: Bogdanowicz 14, Zgłobicki 14, Rajewicz 12, Chrabota 10, Żaczek 10, Maj 7, Czyż 6, Hicks 4, Gorgoń 3, Włodarczyk 2, Krakowiak 0, Wojciechowski 0

Przed rozpoczęciem spotkania minutą ciszy uczciliśmy pamięć zmarłego Czesława Bilińskiego byłego wychowanka Pogoni, a także zawodnika Wisły Kraków.

Biało-niebiescy udanie rozpoczęli pojedynek w hali Obuwnika, prezentując w pierwszej odsłonie dobrą skuteczność rzutów z dystansu. W inauguracyjnej kwarcie trafili aż 7 razy. Jeszcze w 5 minucie był remis po 12. Od tej chwili Pogoń zaczęła budować swoją przewagę, która po 10 minutach wynosiła 15 punktów (34:19). W 2 kwarcie podopieczni trenera Tomczyka nie grali już tak efektownie w ataku. Drużyna z Krakowa zdołała odrobić część strat, ale była wstanie zbliżyć się  tylko na 9 oczek. Na przerwę schodziliśmy  prowadząc 52:40. Po zmianie stron Pogoń  nie potrafiła odzyskać  skuteczności, którą prezentowała w pierwszych minutach spotkania. W trzeciej kwarcie nasi zawodnicy pierwsze punkty zdobyli dopiero po 4 minutach, kiedy rzuty osobiste trafił Wojciech Pisarczyk. Wiślacy nie dawali za wygraną. Do walki gości poderwał duet Wiktor Rajewicz-Michał Chrabota. Za ich sprawą goście szybko zaczęli odrabiać dystans. Nasza przewaga stopniała do 3 punktów (63:60). Przed końcem 3 kwarty po punktach Sannego i Pisarczyka odskoczyliśmy jednak na 71:62. Ostatnia kwarta przyniosła jeszcze więcej emocji. Co prawda na początku tej odsłony prowadziliśmy 73:62, ale Wisła ponownie zaczęła niebezpiecznie zbliżać się do Pogoni. W 35 minucie był już remis po 73.  Na prowadzenie gości wyprowadził Artur Włodarczyk 79:78, a po chwili wynik „poprawił” Żaczek trafiając za trzy (82:78). Biało-niebieskim  wygrana zaczęła się wymykać z rąk. Na półtorej minuty przed końcem spotkania dwukrotnie z rzędu punkty zdobył Karol Kutta, wyrównując wynik meczu po 82. Losy spotkania rozstrzygnęły się w ostatnich sekundach. Kluczowe punkty po zbiórce w ataku zdobył Wojciech Pisarczyk.   

"To był na pewno ważny mecz. Każdy wiedział o jaką stawkę. Można powiedzieć jesteśmy bliżej utrzymania . Wiedzieliśmy, że Wisła gra bardzo dobrze na wyjazdach. Cały sezon mieliśmy pecha, to akurat w tym meczu szczęśliwa akcja Wojtka  Pisarczyka  dała nam zwycięstwo. Nic tylko się cieszyć. Na pewno wyszliśmy bardzo zmotywowani na Kraków. Później chwilka dekoncentracji i nie realizowaliśmy swoich założeń. Wisła wróciła do meczu. Dzisiaj to my mieliśmy nerwy ze stali i wygraliśmy ten mecz." – mówił po zakończonym spotkaniu zawodnik Pogoni Prudnik Tomasz Madziar.

„W ataku w pierwszej połowie graliśmy bardzo dobrze. Z reguły tak jest, nie da się całego meczu grać równo i idealnie. W drugiej połowie wiedziałem, że nie będzie tak fajnie. Mieliśmy za mało zimnej krwi, takiego wyrachowania. Jeśli prowadzimy i mamy nawet mecz pod kontrolą, i nawet jak nie idzie to trzeba szukać takich metod, żeby ten wynik utrzymać do końca. Tym bardziej, że Wisła nic specjalnego nie grała.  Wydaje mi się, że z przebiegu całego meczu zasługiwaliśmy na zwycięstwo. Wisła wyszła wyżej i zaczęliśmy się gubić. Naprawdę w takich prostych sytuacjach jakbyśmy grali pierwszy raz w kosza. Być może stawka tego meczu trochę nas sparaliżowała, bo wiadomo to był mecz ostatniej szansy. Na szczęście udało nam się go wygrać. Wiemy, że jesteśmy w trudnej sytuacji, bo mamy jeszcze mecz z WKK i ze Słupskiem, z zespołami  z pierwszej trójki w tabeli. Będziemy walczyć, bo co nam innego pozostało.” – mówił po zakończonym spotkaniu trener Pogoni Dominik Tomczyk.

Co teraz? Powrót do przeglądania aktualności lub przeczytaj inne ciekawe artykuły.

Popularne aktuaności

Powrót do przeglądania wszystkich aktualności

Pogoń Prudnik należy do jednego z najstarszych klubów w Polsce i kontynuuje 60-letnią tradycję koszykówki męskiej w Prudniku. Nasz klub charakteryzują umiejętności na najwyższym poziomie, wielkie serce do gry, doświadczeni trenerzy oraz wspaniali kibice. Od sezonu 2014/2015 gramy w I lidze koszykówki mężczyzn.

Siedziba klubu:
ul. Kolejowa 26
48-200 Prudnik
Woj. Opolskie

REGON: 530925383
NIP: 7550013141
KRS: 0000055900Sąd Rejonowy VIII Wydział Gospodarczy KRS
45-057 Opole ul. Ozimska 19

Wszelkie prawa zastrzeżone - copyrights © 2021